Strony

środa, 1 listopada 2017

Jak przeżyć nocny maraton ?

3

Witam was bardzo serdecznie!
Wczorajszej nocy miałem "przyjemność" pojawić się na maratonie horrorów w kinie Helios.
Po moim szalonym przeżyciu przybywam do was z radami, jak przeżyć taką nockę.
Przygotowałem kilka punktów dla osób które nigdy na czymś takim nie były, bądź chcą, być bardziej przygotowane.

1. Znajdź odpowiednich ludzi.
Nie oszukujmy się ale, jest to ok. 8h spędzonego wspólnie czasu.
Któż by chciał spędzić go sam/ z osobami których się nie lubi ?
Czasami warto wybłagać kogoś albo zaszantażować, aby miło i przyjemnie bawić się w kinie.
Ja tak zrobiłem z Anią i powiem wam szczerze, że dawno się tak nie uśmialiśmy. Nigdzie nie znajdziecie takich krytyków jak my ;)

2. Odpowiedni repertuar 
Co to za sens iść na coś co wszyscy już widzieli ?
Fajnie ustalić z grupą, na co się wybieracie by chociaż połowa była zaskoczona seansem.
Jeżeli ktoś nie lubi horrorów a wy chcecie mu zrobić psikusa, rozwiązanie jest proste.
Nie mówcie mu na co idziecie, niech sam się przekona podczas seansu i będzie miał dodatkową atrakcję.

3. Tego dnia nie idźcie do pracy.
Ten punkt jest chyba najważniejszy.
Wiadomą rzeczą jest, że po kilku godzinach człowiek jest zmęczony.
W takiej sytuacji zamiast skupić się na filmach, wyobrażasz sobie swoje łóżko i zaczynasz się czuć coraz bardziej niekomfortowo.

4. Odpowiedni prowiant.
 Każdy kto był w kinie (czyli każdy) zna ceny w barze. Za niewielkie porcje płaci się niestworzoną ilość hajsu. Ależ kto nam zabrania wyskoczyć do biedronki ?
Warto się obkupić w jakieś orzeszki, chipsy, napój.
Jeżeli chodzi o alkohol to ciężko jest z przemytem więc można spotkać się wcześniej i troszeczkę zaszaleć.

5. Drzemka
Wiadomo, że ciężko jest wytrzymać tyle godzin kiedy jesteśmy przyzwyczajeni do snu w takich porach. Na takie maratony, chociaż zazwyczaj to jest rewia mody, polecam założyć wygodne ciuchy, zabrać kocyk, poduszkę i łóżko polowe. Kiedy widzimy, że film jest nudny bądź już nie dajemy rady, kilka minut drzemki nam nie zaszkodzą.
Chyba, że głośno chrapiesz bądź gadasz przez sen, wtedy proponuję ominąć ten punkt.


To jest pięć zasad które każdy kinomaniak powinien zapamiętać, zapisać, wytatuować.


Oczywiście, to wszystko czytajcie z przymrużeniem oka i nie bierzcie na serio ;)
W najbliższym czasie na blogu pojawią się trzy recenzje filmów które udało mi się zobaczyć na Halloween'owym maratonie.




Ja akurat byłem na zestawie #1.
Przed maratonem, chiałem tylko jedną produkcję zrecenzować ale po tym co tam zobaczyłem ...
Niestety na uroczym filmie RedWood zasnąłem i jedynie co pamiętam to Soplicę którą główni bohaterowie pili.

Czyli: w tygodniu czekajcie na jedną recenzję przedpremierowo i jedną premierę + film z 2016r
Czytaj dalej »